Włochy · Grand Turismo · 2020
Pierwsze spojrzenie na GT75 zawsze robi wrażenie — ta łódź nie stara się wyglądać jak coś innego. Pardo od początku buduje jachty dla ludzi, którzy wiedzą, czego chcą: linii poziomej bez kompromisów, salonu zalewającego się światłem i silników, które faktycznie przeliczają moc na spokój na morzu.
GT75 wyszedł spod ołówka Lucii Casanova i studia Pardo Design. Zespół odrzucił flybridge na rzecz czystego profilu — efekt to jacht, który z nabrzeża wygląda jak wydłużone coupé. Brak nadbudówki to nie kaprysy estetyczne: oznacza niższe centrum grawitacji i zachowanie w falowaniu, którego właściciele w innych konfiguracjach muszą szukać znacznie wyżej w cenniku.
Dwa Volvo IPS 1350 to serce łodzi — układy IPS dają lepszą manewrowość, niższe zużycie paliwa i cichszą pracę niż klasyczne wały. Na 32 węzłach GT75 osiąga prędkość przelotową, a na rejsowych 22 węzłach zasięg przekracza 400 mil morskich. Cztery kabiny z łazienkami oraz przestronny salon na poziomie głównego pokładu pozwalają zabrać sześć–osiem osób bez poczucia tłoku.
GT75 to jeden z niewielu jachtów powyżej 20 metrów, gdzie można powiedzieć, że design i właściwości morskie idą ze sobą w parze, a nie walczą ze sobą.— Tomasz Wrzesiński, broker jachtowy, Monaco
Właściciel GT75 płynie zazwyczaj sam z parą lub dwiema, albo z rodziną w składzie czterech–sześciu osób. Basen Morza Śródziemnego, Bałtyk latem, Karaiby zimą — to trasy, dla których ta łódź jest skrojona. Jeśli szukasz jachtu, który na kotwicowisku wyróżni się bez krzykliwości, GT75 trudno pobić w swojej klasie.
Tomasz Wrzesiński — niezależny broker jachtowy, Monaco — pomoże znaleźć właściwy egzemplarz i przeprowadzić due diligence.
Szukaj na wyachts.shop →