Kiedy w 2019 roku Galeon pokazał 800 FLY na Cannes Yachting Festival, branża zamilkła na chwilę. Z Polski — naprawdę? 24,94 metra, pięć kabin, panoramiczny sky-lounge i silniki MAN V12 po 1900 koni mechanicznych. Naprawdę.
Galeon 800 FLY to kulminacja trzydziestu lat gdańskiej stoczni. Architektura jest zuchwała: flybridge tak duży jak salon niejednego apartamentu, beach club na rufie z opuszczaną platformą, pokład główny otwarty na morze przez przesuwne panele szklane. Veranda — tak Galeon nazywa tę przeszkloną przestrzeń między salonem a cockpitem — stała się znakiem firmowym marki.
Pięć kabin przyjmie dziesięcioro gości. Dwie łazienki en suite, jedna dla załogi, jadalnia na osiem osób. Na flybridge grill, sofy, jacuzzi opcjonalnie. Zasięg przy ekonomicznych 10 węzłach to blisko 800 Mm — Malta, Kreta, Split bez zawijania po paliwo.
Przy 28 węzłach maksymalnie i 18-20 w trybie ekonomicznym, 800 FLY nie jest powolnym motorowcem. Jest statkiem, który potrafi biec.
„Galeon udowodnił, że Polska może budować jachty, przy których Włosi muszą podnieść poprzeczkę. 800 FLY to nie kompromis — to deklaracja."
— Tomasz Wrzesiński, broker jachtowy, Monaco